Obudowa Elago na iPhone 3G/3GS

29 07 2010

Wiem, wygląda tak wiejsko, że aż fajnie… No i jej zakupem pierwszy raz w życiu złamałem zasadę, że telefon w pokrowcu to taki sam obciach jak noszenie ubranej prezerwatywy „bo nóż się coś trafi” :)

Strona producenta: www.elagodesign.com, do kupienia też od polskiego dystrybutora na www.allegro.pl.

A może kiedyś Apple wprowadzi do sprzedaży żółte telefony?
Do pomarańczowych muszę dojrzeć…


        



iPhone 3G i iOS 4.

8 07 2010

W końcu się przemogłem i zainstalowałem iOS 4 w swoim 3G. Jak zwykle nie było łatwo, bo iTunes wspaniałomyślnie nie przywracał mi kopii kontaktów i SMS, po poradzeniu sobie z problemem (inna kopia…) nie zapisywał zdjęć (pomogło kasowanie plików i zmiana atrybutów na właściwe), a potem nie potrafił wysyłać MMS i nie łączył z internetem inaczej, niż tylko po wifi (pomogła ręczna edycja APN). Taka Applowska droga przez mękę ale w końcu działa :)

Pokusiłem się przy robieniu jailbreaka o włączenie multitaskingu i tapet pod ikonami (funkcja standardowo wyłączona przez Apple w 3G, dostępna tylko na 3GS i iPhone 4) i Apple chyba miało nieco racji, że iPhone 3G słabo to dźwiga…

Mimo, że w oficjalnej notce Apple w iOS 4 chwali się ponad setką zmian, tak naprawdę poważnych i znaczących będzie kilkanaście, jak dla mnie fajną sprawą jest:

- Wielozadaniowość. Działa nieźle, pod warunkiem, że program jest do niej przystosowany, większość z App Store pewnie będzie, ale te np. z Cydii i Rock póki co niekoniecznie…). Niestety programy na iPhone nie mają opcji zamykania więc co jakiś czas trzeba je ręcznie zamykać z poziomu menu. Trochę niewygodnie ale ważne, że po 3 latach Apple się nauczyło :)

- Tapeta pod ikonami. Owszem wcześniej się dało, ale w jailbreakowanych telefonach, a tu mamy błogosławieństwo Apple :) Ciekawostką jest to, że telefony bez tapety działają szybciej niż te z włączoną tapetą :)

- Katalogi. Miła sprawa i całkiem przyjemnie wykonana. Szkoda, że w jednym da się umieścić tylko 12 programów na raz… Pewnie więcej dadzą w iOS 7 :)

- Przebudowane menu Mail. W końcu można bez zabaw obejrzeć maile z wszystkich kont na raz, zobaczyć je pogrupowane w wątki, do tego doszła większa ilość obsługiwanych załączników. Czyli nieźle…

- Obsługa programu iBooks czyli tysiące książek w kieszeni :)

- Geotaging zdjęć.

- Przebudowane menu iPoda (wygląda lepiej i jest wygodniejsze), dodano możliwość robienia playlist z poziomu telefonu.

- Licznik ilości znaków w SMS i MMS :)

- Proste włączanie i wyłączanie transmisji danych przez sieć komórkową.

Ogólnie całość działa bardzo sprawnie i przyjemnie, jednak w porównaniu do softu 3.1.3 widać znaczny spadek prędkości. Cóż, trzeba będzie przesiąść się na 3GS albo 4 w najbliższym czasie…

Parę fotek z iOS 4:


        

        

        

        

    



Przegrzany iPhone.

13 06 2010

Ha, dużo słyszałem o tym komunikacie, jednak dopiero wczoraj, po prawie trzech latach używania iPhonów udało mi się go uzyskać :)
Wystarczy zostawić telefon na 3 godziny w zamkniętym samochodzie który stoi w słońcu. W tym stanie da się z niego zadzwonić na numer alarmowy (112) ale trochę przy tym parzy w ucho :) Po wystygnięciu działa i ma się dobrze…

    



iPhone 4.

8 06 2010

Po wczorajszej konferencji WWDC szaleństwa nie było: prototyp iPhone który wyciekł kilka tygodni temu i był pokazany przez amerykańskie Gizmodo okazał się prawdziwy (czego wszyscy raczej się spodziewali poza kolegami z Appleblog.pl ;) )

Ha, jak prorokowałem 3 lata wystarczyło, żeby w 4 generacjach sprzętu Apple dopracował swój sztandardowy produkt na poziomie akceptowalnym. :) iPhone pierwszej generacji i 3G które aktualnie używam niestety nie mają kilku rzeczy które mam w starej N95 (normalnego multitaskingu (mimo, że da się to Cydią połatać), aparatu z lepszą matrycą i flashem, nagrywania video (N95 robi ładne 640/480 w 30 klatkach) czy TV Out taki jak w Nokii. Te wszystkie braki powodują to, że iPhone używam jako drugi telefon, bo stara, 3 letnia N95 bardziej mi się przydaje a 3GS to nieco połatany zwykły 3G…

To co Apple pokazało wczoraj, powoduje to, że iPhone w końcu może być moim jedynym i podstawowym telefonem :)

- procesor A4 (taki jak w iPadzie).
- Wi-Fi w standardzie “n”.
- rozdzielczość ekranu 960/640 pikseli, 326 pikseli na cal, aktualnie żadne przenośne urządzenie tego typu nie ma takiego wyświetlacza.
- żyroskop (czyli jeszcze bardziej udoskonalone określenie położenia telefonu w przestrzeni niż przyśpieszeniomierz w poprzednich generacjach).
- dwie kamery z flashem (aparat 5 megapikseli).
- videorozmowy (chociaż tylko między dwoma iPhonami).
- nagrywanie video w rozdzielczości 720p, 30 klatek na sekundę.
- lepsza bateria i zarządzanie energią (kula u nogi w iPhone 3G…)
- 2 mikrofony (i reklamowany system redukcji szumów…)
- design (wygląd jest świetny, w porównaniu z 3G i 3GS zwłaszcza bo pierwszy iPhone wg mnie był bardzo ładny.)

Prawda, że to co powyżej + cała afjonowa reszta brzmi nieźle? Jednym minusem to kretyński standard micro-SIM ale to już Apple jestem w stanie wybaczyć :) No to czekam na premierę a póki co zadowolę się iPhone OS 4.0, tfu…, IOS 4 w starym 3G :)



Who Sampled?

20 05 2010

…czyli kto od kogo ukradł…

Słyszycie czasem jakąś piosenkę i macie wrażenie, że jakąś jej część bądź dłuższy fragment już kiedyś gdzieś słyszeliście (co niestety w dzisiejszych czasach jest dosyć częstym zjawiskiem…)?

Z pomocą przychodzi serwis www.whosampled.com w którym możemy po podaniu wykonawcy bądź tytułu piosenki zobaczyć jakie sample (i przede wszystkim: czyje…) zostały w niej użyte.

I tak np. po wpisaniu The Beatles możemy zobaczyć na dzień dzisiejszy coś takiego:

Wygląda nieźle prawda?
Oczywiście nie ma tutaj wszystkiego, jednak Who Sampled ciągle się rozwija dzięki coraz większej ilości aktywnych użytkowników.

W serwisie oprócz tak podstawowych rzeczy jak album, piosenka, gatunek, rok wydania czy nazwa wytwórni, możemy obejrzeć i wysłuchać również porównywane utwory dzięki osadzeniu treści z You Tube a także bezpośrednio (dzięki linkom) kupić je w Amazon, eBay, iTunes i pochodnych. Świetna rzecz.

No i dla mnie najciekawsze: dzięki stronie możemy także znaleźć i posłuchać covery – owszem kombinacja Google, YouTube i odpowiednio dobranych słów kluczowych też to umożliwia, jednak Who Sampled jest dużo wygodniejszy.

Polecam, naturalnie nie tylko do wyszukiwania The Beatles… :)

A cudowności wynalezione dziś dzięki serwisowi:





Miłego słuchania!



Tuningujemy iPoda Mini.

23 04 2010

Na początku rys historyczny: :)

iPod Mini pojawił się na rynku w 2004 roku. Jest fajny, bo zapoczątkował całą serię miniaturowych odtwarzaczy firmy Apple (aktualnie generacją piątą serii nano). Mimo, że nazwany mini, tak naprawdę przypomina słusznych rozmiarów baton (a nawet dwa…). Ma monochromatyczny wyświetlacz o rozdzielczości 138×110 pikseli z niebieskim podświetlaniem, kółeczko click wheel jak jego starszy, duży brat iPod trzeciej generacji (które to zagościło już na stałe w iPodach właśnie od tych dwóch modeli). Ma wytrzymałą, aluminiową obudowę. Waży 102 gramy, jego rozmiary to 91x51x13 mm.


Pierwsze generację tego urządzenia posiadały dysk Microdrive o pojemności 4GB, druga generacja ten sam dysk ale w wersjach 4 i 6GB (oraz większej pojemności baterię, po fali krytyki użytkowników pierwszej generacji…). iPody te mają jeszcze jedną fantastyczną zaletę (oprócz tego, że wygladają iPodowo, mają niezłe parametry muzyczne, wygodnie się ich używa i są w miarę trwałe): są podatne na wszelakie modyfikację, zarówno te programowe jak i sprzętowe.

W swojej iPodowej kolekcji posiadam dwa egzemplarze tego odtwarzacza, oba to pierwsza generacja 4GB, jeden w kolorze srebrnym a drugi w kolorze błękitnym. Bardzo je lubię i często używam.

Jako, że Microdrive to w gruncie rzeczy jednocalowy dysk twardy z łączem typowym dla kart CF nie ma żadnych problemów, żeby zainstalować w Mini zwykłą kartę Compact Flash. Zalety to przede wszystkim pamięć flash, a nie podatny na uderzenia twardy dysk, mniejszy pobór prądu (dłuższy czas pracy baterii), nieznaczne przyspieszenie działania iPoda a przede wszystkim zwiększenie pojemności urządzenia – nawet do 32GB. Niestety cena kart Compact Flash (w porównaniu do SD, Micro SD czy nawet M2) jest dosyć wysoka (32 GB to koszt na tę chwilę, w zależności od szybkości i producenta nawet 300-400 zł.). Można też kupić adapter CF>SD i zainstalować tańsze karty SD/SDHC (bądź MicroSD/MicroSDHC w adapterze SD…) :) i tak misterną konstrukcję zainstalować w iPodzie Mini, niestety przeciw przemawia cena adaptera oraz trudności w kupieniu większej karty niż 16GB…

Jeśli ktoś więc posiada iPoda Mini (można je kupić na serwisach aukcyjnych za dosyć niewygórowane ceny) i chciałby wymienić w nim Microdrive na kartę Compact Flash to poniżej zamieszczam opis wraz ze zdjęciami. Aha! Nie ma sensu do Mini zakładać szybkich i drogich kart używanych przez poważnych fotografów w swoich poważnych aparatach fotograficznych – w tym urządzeniu głównych zalet tych kart nie będziemy w stanie wykorzystać.

Blokujemy iPoda przełącznikiem i delikatnie ściągamy plastikową osłonę (najlepiej zrobić to skalpelem bądź nożem do tapet) zaczynając od środka (na wysokości gniazda do docka). Plastik jest oprócz zatrzasków przyklejony dwustronną warstwą klejącą. Po jego ściągnięciu wyjmujemy metalowy zatrzask przytrzymujący całą płytę iPoda, najlepiej małym śrubokrętem odgiąć każdy z 4 rogów zapinki.


Pojawi nam się coś takiego:


Tasiemkę od click wheel delikatnie wypinamy podważając równomiernie z obu stron, a potem obracamy iPoda i ściągamy górny plastik:






Delikatnie wysuwamy do góry płytę główną wraz z baterią i Microdrive, uważając na łącze i taśmę click wheel u dołu:


iPod Mini bez obudowy: (tu z wyciągniętym i podłączonym click wheel i baterią, w rzeczywistości kółeczko zostaje w obudowie, jeśli ktoś chce je wyjąć (żeby je np. wyczyścić) to mocno je dociskamy i zsuwamy w dół aż wyjdzie poza obudowę, trzeba uważać żeby nie porysować środkowego przycisku).


Odwracamy iPoda i wypinamy baterię:


Wyciągamy Microdrive:


Wypinamy łącze dysku (równomiernie z każdej strony, wcześniej ewentualnie odklejając taśmę samoprzylepną od dysku – niektóre Mini ją mają niektóre nie):


Podłączamy kartę Compact Flash, w moim przypadku szaleństwo wzięło górę nad rozsądkiem i przełożyłem Microdrive 4GB na Compact Flash 4GB :)



Zakładamy kartę CF w miejsce Microdrive i podłączamy baterię:


Całość montujemy w odwrotnej kolejności niż demontowaliśmy :) . Po instalacji przywracamy (RESTORE) zawartość iPoda w iTunes i cieszymy się zmodyfikowanym iPodem Mini. Dostępna pojemność po formatowaniu jest nieco mniejsza niż w przypadku dysku twardego Microdrive (wynika to z innego rozmiaru klastra w pamięciach flash).



Jeśli ktoś chce wymienić również baterię (iPody Mini to już trochę wiekowe urządzenia więc z kondycją ogniw może być różnie) to nie powinno być problemu z dostępnością (na serwisach aukcyjnych można kupić zamienniki bądź oryginały, proponuję jednak oryginały, symbole stosowane przez Apple to EC003 oraz EC007.)

Pisałem o modyfikacjach programowych. Najnowsze dostępne w iTunes oprogramowanie dla tych modeli to wersja 1.4.1, nie posiada ono języka polskiego jednak poprawnie rozpoznaję polskie znaki w nazwach utworów i albumów.

Jeśli komuś rozwiązania stosowane przez Apple nie odpowiadają to może w iPodzie Mini (jak i w większości „niższych” generacjach iPodów – w najnowszych firmware jest kodowany) zainstalować oprogramowanie Open Source zastępujące oryginalny firmware urządzenia.

Do wyboru mamy iPodLinux oraz Rockboxa. Pierwszy z nich to specjalna dystrybucja Linuksa, drugi to otwarty system operacyjny na licencji GPL. Oba dosyć znacznie rozszerzają standardowe możliwości iPoda – począwszy od odtwarzania znacznie większej ilości formatów muzyki, poprzez dodatkowe gry (np. port Dooma), dema, emulatory (ZX Spectrum, Game Boy) itp. Ich instalacja nie jest skomplikowana, w praktyce polega jedynie na podpięciu urządzenia, wybrania dodatków i zainstalowania bootloadera.) Jako, że osobiście wolę używać iPoda jak go matka Apple stworzyła, odsyłam do stron projektów: www.ipodlinux.org oraz www.rockbox.org.

Dodatki też działają na odtwarzaczach innych niż Apple warto więc przeczytać dokumentację i poszukać czy nasze urządzenie jest obsługiwane.



Podróżnik w czasie na archiwalnej fotografii z 1940 roku?

20 04 2010


Fotografię powyżej można obejrzeć na oficjalnej stronie kanadyjskiego wirtualnego muzeum Bralorne Pioneer Museum (www.virtualmuseum.ca) przedstawia ona ponowne otwarcie South Fork Bridge po powodzi w 1940 roku. Pośród ludzi ubranych charakterystycznie dla epoki znalazł się mężczyzna zdecydowanie nie pasujący do całej reszty. W internecie pojawiły się sensacyjne opinię, że człowiek ze zdjęcia to podróżnik w czasie. Świadczył by o tym t-shirt, współcześnie wyglądające okulary przeciwsłoneczne oraz kompaktowy aparat fotograficzny.

Kibicuję podróżom w czasie jednak na chłopski rozum, podróżnik powinien raczej nie wyróżniać się niczym szczególnym a już na pewno nie strojem nie pasującym do epoki. Inna sprawa, czy w roku urodzin Johna Lennona nie było na pewno swetrów wyglądających jak t-shirt ze zdjęcia, okularów czy tej wielkości aparatów fotograficznych?

Część z ludzi zwróciła także uwagę na ręce pasujące bardziej do postaci za „podróżnikiem” co sugeruję, że nasz przyjaciel jest zręcznym efektem działania Photoshopa – tyle, że źródłem zdjęcia jest raczej szanowana instytucja.

Ale fotografia fajna…



A imię jego iPad.

27 01 2010

Na dzisiejszej prezentacji Apple pokazało to czego wszyscy od dawna się spodziewali czyli tablet zwany iPad. Ponad 9.7 calowy ekran pokryty szkłem i srebrna ramka, aluminiowy tył czyli taki przerośnięty iPhone pierwszej generacji. W środku Applowski procesor A4 taktowany częstotliwością 1GHz, pamięć od 16 do 64 GB, bluetooth, wifi w standardzie ‘n’, w bogatszych wersjach moduł 3G a wszystko to napędzane systemem znanym z iPhone i tysiącami aplikacji z AppStore które mogą być na nim uruchamiane w standardowej iPhonowskiej rozdzielczości bądź skalowane do ekranu iPada.

Steve jak zwykle ogłasza rewolucję i naśmiewa się z netboków i tabletów (chociaż cytat „ostatni raz kiedy było tyle zamieszania na temat tabletu, miał on na sobie wyryte przykazania” uważam akurat za zabawny) piejąc z zachwytu nad iPadem.

Tylko, że rewolucji chyba nie będzie: owszem, iPad wygląda fajnie, ma w sobie wszystkie zalety iPhone, dodatkowo jest większy i pewnie wygodniej się go używa w niektórych sytuacjach od Applowskiego telefonu. Tyle, że dokładnie to samo można zrobić na poręczniejszym i wygodniejszym iPhonie mając go cały czas w kieszeni i wyjmując kiedy się chce. Sorry, ale wolę mojego małego taniego netbooka na którym zrobię (mniej lub bardziej wygodnie…) dokładnie to samo co na dużym laptopie czy komputerze stacjonarnym. iPad to dokładnie przerośnięty iPhone a tego wolę mieć po prostu w rozsądniejszych i poręczniejszych wymiarach. Gdyby iPad pracował pod standardowym Mac OS (znanym z Applowskich komputerów…) przystosowanym do obsługi palcami to owszem – była by to jakaś rewolucja na nudnym i wtórnym rynku komputerowym. A tak…

Oczywiście wyznawcy Applowskiego kościoła już czczą i będą czcić nowego bożka. Mnóstwo ludzi pewnie go kupi bo nowy, modny i duży, ale tak w zasadzie chyba jedynym sensownym powodem zakupy iPada jest używanie go jako wygodny i duży czytnik książek i gazet (a tandem iBooks i iTunes oraz umowy z największymi w USA wydawcami na pewno mu tylko w tym pomogą…)

W każdym bądź razie to chyba raczej póki co nie dla mnie. A na sam koniec to zastanawiam się, jak będzie wyglądał prawie 10 calowy szklany z przodu iPad po nawet niewielkim upadku z dowolnej wysokości. Jak wyglądają iPhony wiem…



Mein Kampf: D-Link Dir-300

7 12 2009

Przyznam się, że konfigurowałem w życiu wiele routerów, do wielu z nich pakując alternatywny firmware DD-WRT, jednak kupiony ostatnio i reklamowany jako dedykowany pod DD-WRT D-Link Dir-300 mocno mnie sobą zmęczył. Dla osób chcących oszczędzić sobie wrażeń (głównie tych związanych z oryginalną instrukcją producenta dotycząca pakowania do niego linuxa…) oraz chcących przeznaczyć zmarnowany z oporną materią czas, który można przeznaczyć na wino, kobiety i śpiew podaje solucje, jak wgrać DD-WRT (oraz, co często jest koniecznie przy bardziej upierdliwych dostawcach usług, podbić parametr TTL.)

Do szczęścia potrzebujemy:

- RedBoot (boot loader): ap61.ram
- ap61.rom
- linux.bin (z DD-WRT)
- Serwera TFTP (TFTP Server) (dostępny w pakiecie DD-WRT)
- klienta Telnetu (np. Putty)
- darmowego narzędzia NetSetMan (chyba, że lubimy konfigurować ustawienia LAN ręcznie, ja nie lubie…)

Pliki przeznaczone dla Dir-300 ściągamy z dedykowanej strony http://www.dd-wrt.com

1. Odłączamy zasilanie od routera, łączymy port LAN naszego komputera z portem WAN routera (INTERNET, nie LAN!)

2. Odpalamy TFTP Server z parametrem w p, konfigurujemy nasze IP (statycznie) na 92.168.20.80/255.255.255.0.

3. Wciskamy i TRZYMAMY przycisk RESET w routerze włączamy zasilanie czekamy 30 sekund

4. Puszczamy RESET i czekamy 30 sekund

5. Ustawiamy telnet na 192.168.20.81 port 9000

6. Powinniśmy zostać powitani komunikatem RedBoot>

Pogrubione wpisujemy:

RedBoot> load ap61.ram
Using default protocol (TFTP)
Entry point: 0×800410bc, address range: 0×80041000-0×800680d8
RedBoot> go

Po tym wszystkim sesja telnet rozłączy nam się (ale wcale nie musi, wtedy ją zamykamy) TFTP Server cały czas musimy mieć włączonego w tle.

Ustawiamy IP na 192.168.1.2/255.255.255.0 a telnet na adres: 192.168.1.1, port 9000. Po połączeniu wpisujemy/potwierdzamy:

DD-WRT> fconfig -i
Initialize non-volatile configuration – continue (y/n)? y
Run script at boot: false
Use BOOTP for network configuration: true
Default server IP address:
Console baud rate: 9600
GDB connection port: 9000
Force console for special debug messages: false
Network debug at boot time: false
Update RedBoot non-volatile configuration – continue (y/n)? y
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> fis init
About to initialize [format] FLASH image system – continue (y/n)? y
*** Initialize FLASH Image System
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×807f0000-0×80800000 at 0xbffe0000: .

DD-WRT> ip_address -h 192.168.1.2
Default server: 192.168.1.23

DD-WRT> load -r -b %{FREEMEMLO} ap61.rom
Using default protocol (TFTP)
Raw file loaded 0×80080000-0×800a8717, assumed entry at 0×80080000

DD-WRT> fis create -l 0×30000 -e 0xbfc00000 RedBoot
An image named ‘RedBoot’ exists – continue (y/n)? y
… Erase from 0xbfc00000-0xbfc30000: …
… Program from 0×80080000-0×800a8718 at 0xbfc00000: …
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×807f0000-0×80800000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> reset

Po tym Dir-300 zresetuje się. Czekamy 30 sekund, ustawiamy telnet 192.168.1.1, port 9000 klikamy prawym klawiszem na pasek Putty i w Change Settings/PuTTY Reconfiguration ustawiamy w close window on exit na Never zatwierdzamy przez Apply. Po zalogowaniu zgłosi nam sie DD-WRT>, wpisujemy/potwierdzamy:

DD-WRT> ip_address -h 192.168.1.2
IP: 192.168.1.1/255.255.255.0, Gateway: 0.0.0.0
Default server: 192.168.1.2
DD-WRT> fis init
About to initialize [format] FLASH image system – continue (y/n)? y
*** Initialize FLASH Image System
… Erase from 0xbfc30000-0xbffe0000: …………………………………………………..
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> load -r -b 0×80041000 linux.bin
Using default protocol (TFTP)
Raw file loaded 0×80041000-0×803cffff, assumed entry at 0×80041000
DD-WRT> fis create linux
… Erase from 0xbfc30000-0xbffbf000: …………………………………………………
… Program from 0×80041000-0×803d0000 at 0xbfc30000: …………………………………………………
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> fconfig boot_script true
boot_script: Setting to true
Update RedBoot non-volatile configuration – continue (y/n)? y
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> fconfig boot_script_timeout 4
boot_script_timeout: Setting to 4
Update RedBoot non-volatile configuration – continue (y/n)? y
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> fconfig bootp false
bootp: Setting to false
Update RedBoot non-volatile configuration – continue (y/n)? y
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> fconfig
Run script at boot: true
Boot script:
.. fis load -l vmlinux.bin.l7
.. exec
Enter script, terminate with empty line
>> fis load -l linux
>> exec
>>
Boot script timeout (1000ms resolution): 4
Use BOOTP for network configuration: false
Default server IP address:
Console baud rate: 9600
GDB connection port: 9000
Force console for special debug messages: false
Network debug at boot time: false
Update RedBoot non-volatile configuration – continue (y/n)? y
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0×80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> fconfig bootp_my_ip 192.168.1.1
DD-WRT> fconfig bootp_my_ip_mask 255.255.255.0
DD-WRT> fconfig bootp_my_gateway_ip 0.0.0.0
DD-WRT> reset

Router przeresetuje nam się, logujemy się na niego http://192.168.1.1, w pierwszym oknie ustawiamy nowe hasło i dalej konfigurujemy wg. potrzeb. Jeśli potrzebujemy podbić parametr TTL (Time To Life) wpisujemy w oknie skryptów iptables -t mangle -I POSTROUTING -o `nvram get wan_iface` -j TTL –ttl-inc 1 i dodajemy do autostartu i resetujemy router.

Gdyby coś poszło nie tak bądź chcielibyśmy powrócić do oryginalnego firmware D-Linka (pod warunkiem, że nie uwalilismy boota routera…):

1. Ściągamy RedBoot z adresu ftp://ftp.dlink.pl/dir/dir-300/driver_software/dir-300_sw_revA_redboot_all_en_20080307.zip
2. Podłączamy kabel do portu LAN naszego komputera i WAN routera (Internet)
3. Ustawiamy IP na 192.168.1.2, maska 255.255.255.0, a telnet 192.168.1.1, port 9000
4. Włączamu router, kiedy zaświeci się dioda WAN łączymy się przez Telnet
5. Powinniśmy zobaczyć napis Executing boot script in wtedy naciskamy CTRL + C
6. Pojawi nam się znak zachęty DD-WRT>

Wpisujemy/Potwierdzamy:

DD-WRT> ip_address -h 192.168.1.2
IP: 192.168.1.1/255.255.255.0, Gateway: 0.0.0.0
Default server: 192.168.1.2
DD-WRT> fis init
About to initialize [format] FLASH image system – continue (y/n)? y
*** Initialize FLASH Image System
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0x80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> load -r -b %{FREEMEMLO} dir300redboot.rom
Using default protocol (TFTP)
Raw file loaded 0×80040800-0x800607ff, assumed entry at 0×80040800
DD-WRT> fis create -l 0×30000 -e 0xbfc00000 RedBoot
An image named ‘RedBoot’ exists – continue (y/n)? y
… Erase from 0xbfc00000-0xbfc30000: …
… Program from 0×80040800-0×80060800 at 0xbfc00000: ..
… Erase from 0xbffe0000-0xbfff0000: .
… Program from 0x80ff0000-0×81000000 at 0xbffe0000: .
DD-WRT> reset

Router przeresetuje się. Czekamy 2 minuty, ustawiamy IP na 192.168.20.80, maska 255.255.255.0. Wyłączamy router, wciskamy RESET, włączamy router nie puszczając RESET czekamy 30 sekund, puszczamy RESET, czekamy 30 sekund. Logujemy się z przeglądarki do routera przez http://192.168.20.81. Pokaże nam się strona odzyskiwania firmware. Poprzez Browse ładujemy ściągnięty ze strony D-Linka firmware i wciskamy Upload. Po zakończeniu odliczania resetujemy router i czekamy około 2 minut. Podłączamy kabel z portem LAN komputera i portem LAN routera, oraz IP komputera na automatyczne uzyskiwane z serwera DHCP Logujemy się do routera przez http://192.168.0.1 który powinien nam się zgłosić standardowym firmware.

W przypadku kiedy nie powiodło się wgrywanie oprogramowania DD-WRT a router nie reaguje na komunikację odzyskującą oryginalne firmware, robimy kroki jak na samym początku kiedy chcemy wgrywać DD-WRT po tym zgłosi nam się znakiem zachęty RedBoot> i wtedy możemy zacząć przywracać oryginalne firmware.

To chyba tyle.
A!
DD-WRT jak i cały opis dotyczy płyty głównej Dir-300 w rewizji A, na innych nie działa!!!!



Profil bluetooth stereo w iPhone 2G.

20 10 2009

Po trzech latach obecności na rynku iPhone pierwszej generacji doczekaliśmy się w nim profilu stereo bluetooth (oczywiście nie ze strony Apple bo wg nich się nie da, podobnie jak MMSów, raportów doręczeń i paru innych rzeczy.)

Aby podłączyć urządzenie obsługujące dźwięk stereo (słuchawki, zewnętrzne głośniki bądź np. radio w samochodzie z bluetoothem) w Cydii dodajemy repozytorium http://apt.dmytro.me a potem instalujemy program A2DP Enabler

Działa całkiem miło.