
12 lutego 2000 roku około 20:45 świat komiksu stracił jednego z najważniejszych rysowników, a Charlie Brown, Snoopy, Linus, Lucy, Schroeder, Woodstock i reszta bohaterów „Fistaszków” odtąd w świadomości czytelników już na zawsze pozostali tylko w 17 897 paskach bez szansy na nowe historyjki.
Czym są Fistaszki? Krótko można powiedzieć, że to jedna z najważniejszych serii komiksowych w historii ukazująca się nieprzerwanie przez 50 lat, jednak pod płaszczykiem krótkich zabawnych humoresek z ironicznym i nostalgicznym komentarzem do życia codziennego kryje się coś więcej. To pół wieku psychoterapii jaką zafundował sobie i przy okazji nam Charles Monroe Schulz.
Urodził się 26 listopada 1922 w Minneapolis w stanie Minnesota, dorastał zaś w St. Paul. Był jedynym dzieckiem Carla Schulza (Niemca z pochodzenia) i Deny Halverson (Norweżki).
Pod koniec lat 30. ukończył korespondencyjny kurs rysunku. Śmierć matki w 1943 roku, doświadczenia wojenne (zaciągnął się do US Army i został wysłany do Fort Campbell w stanie Kentucky, dwa lata później został wysłany do Francji), chorobliwa ambicja, nieśmiałość i rozgoryczenie, miały ogromny wpływ na jego twórczość. Po wojnie podjął pracę nauczyciela rysunku w St. Paul. Wkrótce też zaczął tworzyć pierwsze paski komiksowe, przez dwa lata publikowane w lokalnym wydawnictwie.
Przełom w karierze Schulza nastąpił w 1950 roku, gdy jego serią „Lil’ Folks” (Mali ludzie, dzieciaki) zainteresował się prasowy potentat w USA United Feature Syndicate z którym podpisał umowę na publikację. Pod tytułem „Fistaszki” (Schulz nie potrafił pogodzić się ze zmianą nazwy do końca życia) pierwszy odcinek ukazał się 2 października 1950 r. w zaledwie kilku gazetach. Już dwa lata później przygody Charliego Browna i spółki drukowało ponad 40 gazet. W szczytowym okresie popularności było to ponad 2,5 tysiąca tytułów, ukazujących się w ponad 75 krajach i tłumaczonych na ponad 20 języków, a „Fistaszki” trafiły do Księgi rekordów Guinnessa, reklam, filmów i do N.A.S.A.
Świat Fistaszków jest magiczny. To mikrokosmos ludzkich charakterów, osobowości, zachowań, lęków, wspomnień, nostalgii, w którym autor garściami czerpał tematy z własnego życia. Imiona bohaterów pożyczał od przyjaciół i znajomych. Postać najsławniejszego beagla świata, marzyciela żyjącego urojonymi wspomnieniami z wojny, Snoopiego wzorował na psie którego miał w dzieciństwie. Pierwowzorem apodyktycznej Lucy była żona z nieudanego małżeństwa Joyce Halverson. Charlie Brown, domorosły filozof spoglądający niepewnie w przyszłość to alter ego Schulza podobnie jak ukrywający lęki za swoim nieodłącznym kocykiem Linus .
Fenomen „Fistaszków” polega na tym, że można je odbierać na wielu płaszczyznach. Dzieciaki zachwyca wiecznie wylegujący się na budzie Snoopy ze swoim przyjacielem, ptaszkiem Woodstockiem (nazwanym tak na cześć festiwalu w 1969 roku.) czy gra drużyny Charlie Browna w baseball a dorośli odnajdują w nich drugie dno: samotność, porażkę, okrucieństwo, filozofię i powracający wciąż temat nieodwzajemnionej miłości. W rysunkach każdy może odnaleźć kawałek siebie, własne lęki, niepowodzenia, a także radości.
Schulz poświęcił całe swoje życie „Fistaszkom” i pozostał im wierny do końca, bo mimo kilku innych serii komiksów przez niego rysowanych nigdy nie zdobyły one nawet ułamka popularności „Fistaszków”. W grudniu 1999 roku Schulz ze względów zdrowotnych ogłosił światu koniec rysowania, ostatni pasek ukazał się 3 stycznia 2000 r. przez kilka tygodni były drukowane jeszcze specjalne odcinki niedzielne. Ostatni z nich ukazał się 13 lutego 2000 roku, dzień po śmierci autora…
W Polsce nie mieliśmy szczęścia do „Fistaszków”. W latach osiemdziesiątych ukazały się 3 zeszyty z mieszanymi z różnych okresów historyjkami (Fistaszki pierwsze, drugie i trzecie spotkanie) obecnie czasem dostępne na Allegro. Przez pewien czas paski z „Fistaszkami” ukazywały się w lokalnych dodatkach do Gazety Wyborczej. I to wszystko. Dopiero w 2007 roku dzięki inicjatywie Michała Rusinka (literaturoznawcy, tłumacza, pisarza, oraz sekretarza Wisławy Szymborskiej) ukazały się pierwsze cztery książeczki: „Snoopy i sprawy życiowe”, „Snoopy i kwestia stylu”, „Snoopy i kwestia przyjaźni” oraz „Snoopy i porady życiowe”. Natomiast w lutym 2008 roku opublikowano dwa albumy zatytułowane „Snoopy: Była ciemna, burzliwa noc”.
Jednak najbardziej cieszy wydanie w języku polskim wszystkich pasków tak doskonale znanych na zachodzie w formie rocznikowej. Póki co ukazały się dwa tomy: „Fistaszki zebrane 1950 – 1952” i „Fistaszki zebrane 1953 – 1954”. Niestety nakład pierwszego tomu jest już wyczerpany, martwi też dosyć długi okres wydawniczy (a zostało 23 tomy…).
Dla chcących bliżej poznać świat „Fistaszków” polecam oficjalną stronę (w języku angielskim) www.snoopy.com pod adresem fistaszki-pl.blogspot.com możemy poczytać paski w języku polskim (dzięki jednemu z polskich pasjonatów „Fistaszków”). Natomiast pierwszy historyczny pasek możemy obejrzeć tutaj a smutny, pożegnalny tutaj.
Cóż więcej dodać? Gorąco zachęcam do rysunkowej psychoterapii jaką serwował nam przez pół wieku Charles Schulz, bo jak stwierdza Snoopy w jednej z historyjek, wszyscy jesteśmy emocjonalnymi bankrutami…