iPhone 4.
8 06 2010
Po wczorajszej konferencji WWDC szaleństwa nie było: prototyp iPhone który wyciekł kilka tygodni temu i był pokazany przez amerykańskie Gizmodo okazał się prawdziwy (czego wszyscy raczej się spodziewali poza kolegami z Appleblog.pl
)
Ha, jak prorokowałem 3 lata wystarczyło, żeby w 4 generacjach sprzętu Apple dopracował swój sztandardowy produkt na poziomie akceptowalnym.
iPhone pierwszej generacji i 3G które aktualnie używam niestety nie mają kilku rzeczy które mam w starej N95 (normalnego multitaskingu (mimo, że da się to Cydią połatać), aparatu z lepszą matrycą i flashem, nagrywania video (N95 robi ładne 640/480 w 30 klatkach) czy TV Out taki jak w Nokii. Te wszystkie braki powodują to, że iPhone używam jako drugi telefon, bo stara, 3 letnia N95 bardziej mi się przydaje a 3GS to nieco połatany zwykły 3G…
To co Apple pokazało wczoraj, powoduje to, że iPhone w końcu może być moim jedynym i podstawowym telefonem
- procesor A4 (taki jak w iPadzie).
- Wi-Fi w standardzie “n”.
- rozdzielczość ekranu 960/640 pikseli, 326 pikseli na cal, aktualnie żadne przenośne urządzenie tego typu nie ma takiego wyświetlacza.
- żyroskop (czyli jeszcze bardziej udoskonalone określenie położenia telefonu w przestrzeni niż przyśpieszeniomierz w poprzednich generacjach).
- dwie kamery z flashem (aparat 5 megapikseli).
- videorozmowy (chociaż tylko między dwoma iPhonami).
- nagrywanie video w rozdzielczości 720p, 30 klatek na sekundę.
- lepsza bateria i zarządzanie energią (kula u nogi w iPhone 3G…)
- 2 mikrofony (i reklamowany system redukcji szumów…)
- design (wygląd jest świetny, w porównaniu z 3G i 3GS zwłaszcza bo pierwszy iPhone wg mnie był bardzo ładny.)
Prawda, że to co powyżej + cała afjonowa reszta brzmi nieźle? Jednym minusem to kretyński standard micro-SIM ale to już Apple jestem w stanie wybaczyć
No to czekam na premierę a póki co zadowolę się iPhone OS 4.0, tfu…, IOS 4 w starym 3G


