Jak mocno można naciągnąć gumę?

17 06 2010

„Kiedy miałem dziewięć lat, marzyłem o procy i kupiłem ją wreszcie za serię kanadyjskich znaczków (bez kancer) od jednego franta z szóstej klasy. Ale naciąłem się. Proca strzelała słabo. Poszedłem do franta z reklamacją. „To jest dobra proca – powiedział – tylko za słabo naciągasz”. Zabrałem procę i poszedłem ćwiczyć. Naciągnąłem mocniej, strzeliła trochę dalej. Ale nie byłem jeszcze zadowolony, następnym razem naciągnąłem bardzo mocno, i wtedy guma pękła. Poszedłem z reklamacją do franta. „Proca była dobra – powiedział – tylko ty za mocno naciągnąłeś”.

Pamiętam, że przez długi czas dręczył mnie potem problem, jak mocno można naciągnąć gumę. Problem ten, w tej czy innej postaci, męczy wszystkich moich bohaterów w tej książce. Czytelnicy, którzy ją dokładnie przeczytają, będą wiedzieli, co mam na myśli.”

Edmund Niziurski, wstęp do książki „Trzynasty występek”



Przegrzany iPhone.

13 06 2010

Ha, dużo słyszałem o tym komunikacie, jednak dopiero wczoraj, po prawie trzech latach używania iPhonów udało mi się go uzyskać :)
Wystarczy zostawić telefon na 3 godziny w zamkniętym samochodzie który stoi w słońcu. W tym stanie da się z niego zadzwonić na numer alarmowy (112) ale trochę przy tym parzy w ucho :) Po wystygnięciu działa i ma się dobrze…

    



iPhone 4.

8 06 2010

Po wczorajszej konferencji WWDC szaleństwa nie było: prototyp iPhone który wyciekł kilka tygodni temu i był pokazany przez amerykańskie Gizmodo okazał się prawdziwy (czego wszyscy raczej się spodziewali poza kolegami z Appleblog.pl ;) )

Ha, jak prorokowałem 3 lata wystarczyło, żeby w 4 generacjach sprzętu Apple dopracował swój sztandardowy produkt na poziomie akceptowalnym. :) iPhone pierwszej generacji i 3G które aktualnie używam niestety nie mają kilku rzeczy które mam w starej N95 (normalnego multitaskingu (mimo, że da się to Cydią połatać), aparatu z lepszą matrycą i flashem, nagrywania video (N95 robi ładne 640/480 w 30 klatkach) czy TV Out taki jak w Nokii. Te wszystkie braki powodują to, że iPhone używam jako drugi telefon, bo stara, 3 letnia N95 bardziej mi się przydaje a 3GS to nieco połatany zwykły 3G…

To co Apple pokazało wczoraj, powoduje to, że iPhone w końcu może być moim jedynym i podstawowym telefonem :)

- procesor A4 (taki jak w iPadzie).
- Wi-Fi w standardzie “n”.
- rozdzielczość ekranu 960/640 pikseli, 326 pikseli na cal, aktualnie żadne przenośne urządzenie tego typu nie ma takiego wyświetlacza.
- żyroskop (czyli jeszcze bardziej udoskonalone określenie położenia telefonu w przestrzeni niż przyśpieszeniomierz w poprzednich generacjach).
- dwie kamery z flashem (aparat 5 megapikseli).
- videorozmowy (chociaż tylko między dwoma iPhonami).
- nagrywanie video w rozdzielczości 720p, 30 klatek na sekundę.
- lepsza bateria i zarządzanie energią (kula u nogi w iPhone 3G…)
- 2 mikrofony (i reklamowany system redukcji szumów…)
- design (wygląd jest świetny, w porównaniu z 3G i 3GS zwłaszcza bo pierwszy iPhone wg mnie był bardzo ładny.)

Prawda, że to co powyżej + cała afjonowa reszta brzmi nieźle? Jednym minusem to kretyński standard micro-SIM ale to już Apple jestem w stanie wybaczyć :) No to czekam na premierę a póki co zadowolę się iPhone OS 4.0, tfu…, IOS 4 w starym 3G :)



Lądowanie w Normandii.

6 06 2010



Ewangelia według świętego Pieprza.

1 06 2010

To czy ‘Sgt. Pepper’ to pierwszy koncept album czy nie, nie ma żadnego znaczenia. W zestawieniu najpiękniejszych całościowo płyt może równać się z nim jedynie ‘The Wall’, ‘Dark Side Of The Moon’ i może jeszcze parę innych. Wychwalane i stawiane na równi przez innych ‘Pet Sounds’ Beach Boysów według mnie brzmi przy nim (z całym szacunkiem…) jak zestaw polifonicznych dzwonków komórkowych…

‘Sierżant’ został sklasyfikowany w 2003 roku przez magazyn Rolling Stone na pierwszym miejscu w rankingu ’500 najlepszych i najważniejszych albumów wszech czasów’. Był pierwszą płytą na której zostały wydrukowane teksty utworów. Był pierwszą płytą jaką pamiętam z dzieciństwa. Był pierwszą płytą Beatlesów która potrafiłem rozróżnić po okładce a ‘Lucy in the Sky with Diamonds’ była pierwszą piosenką którą potrafiłem zaśpiewać mając bodajże 4 lata (zapytam mamy jeśli to was interesuje…)

Muzycznie piękny, do dziś zestaw tych 13 utworów zachwyca i zadziwia misterią, tekstami i warstwą muzyczną więc jaki szok musieli przechodzić ludzie kiedy 1 czerwca 1967 roku usłyszeli go oficjalnie w całości?

Nie mnie oceniać płytę, zrobiło to i będzie robić w dalszym ciągu tysiące ludzi, ja ją tylko podsumuję. Czego tu nie mamy! Mocny, prawie hardrockowy utwór tytułowy, z fikcyjną Orkiestrą Sierżanta Pieprza, śliczne ‘With A Little Help From My Friends’ (mimo niespecjalnych walorów wokalnych Ringa i tego, że wersja Joe Cockera w ogóle mnie nie przekonywuje.). ‘Lucy in the Sky with Diamonds’ gdzie do dziś mało kto wierzy (w tym i ja…) o gorących zapewnieniach autora tekstu, że jest to piosenka o pani ze szkolnego rysunku syna… A takie ‘Getting Better’? Hinduskie ‘Within You, Without You’ w całości napisany przez George’a Harrisona to jeden z pierwszych przykładów wykorzystania takiej muzyki w kulturze popularnej. Piosenki ‘Being For The Benefit Of Mr. Kite!’ bałem się słuchać kiedy byłem mały, ta atmosfera cyrku była trochę za bardzo uwypuklona :) A takie ‘When I’m Sixty-Four’ napisał 24 letni facet, dziwne nie? I proszę państwa końcówka: ‘Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band (Reprise)’ przechodzące w zbanowane w BBC (rzekomo za narkotyki w wersie ‘i d love to turn you on‘…) ‘A Day In The Life’ to finał finałów. Zresztą jeśli reszta piosenek na ‘Sierżancie’ była by słaba to samo ‘A Day In The Life’ z tekstem z gazet o dziurach i wypadku wystarczyła by, by uznać tą płytę za genialną…

Reszta ukrytych przekazów (zapętlone głosy i śmiechy, żonglowanie prędkością taśmy, dźwięk 15 000 Hz i dziesiątki innych smaczków…) stanowi li i jedynie o wielkości tej płyty. Nawet brak Hitlera i Jezusa na okładce, i legenda miejska o napisie BEATLES z marihuany nie przeszkadza temu, że jest ona jedną z najbardziej sławnych, rozpoznawalnych i parodiowanych okładek w historii muzyki.

I na koniec: nie sądzę, żeby coś tak doskonałego jak ‘Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band’ miało kiedykolwiek znowu powstać. Nie ten czas, okoliczności, splot wydarzeń, oraz nie ta liga – dzisiaj trudno znaleźć na płycie jeden dobry kawałek, a co dopiero 13 genialnych. A to wszystko powstało 43 lata temu, na archaicznym, analogowym sprzęcie, gdzie sampling i loop to był zapętlony kawałek magnetycznej taśmy a muzycy, którzy go nagrali żarli LSD na śniadanie, obiad, kolację i zupełnie nie dietetycznie, na noc…



Kraków Beatles Day.

29 05 2010

Pisałem już o Beatles Day w Krakowie, program imprezy nabiera rumieńców, powstała także strona beatlesday.pl na którą zapraszam po szczegóły.

10 lipca zbliża się wielkimi krokami :)



Kłopot audio…

28 05 2010

Kłopot mam…
Ja wiem, że darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, ale bez przesady. Jako prezent – niespodziankę od Wirtualnej Polski dostałem płytę cd zespołu Aqua ‘Greatest Hits’ oraz płytę promującą film ‘Generał Nil’ z balladą ‘Mój Tata Generał’ w wykonaniu Artura Rojka.

O ile z drugiego prezentu jestem w stanie się cieszyć, to z pierwszego niestety nie bardzo, nie mam tyle samozaparcia, żeby to rozpakować, wyjąć i nie daj Boże, spróbować przesłuchać…

Może ktoś inny się odważy…

Podrzucam to kukułcze jajo na licytację, aukcja na Allegro TUTAJ, pieniędzy z wygranej nie przeznaczę zwyczajowo na wino, kobiety i śpiew ale na pomoc poszkodowanym w powodzi w Gminie Lanckorona…

Taki będę…



Mother.

26 05 2010

Dziś dzień matki, z tej to okazji posłuchamy sobie traumatycznej piosenki Johna Lennona ‘Mother’. :) Pierwsza to standardowa wersja z ‘John Lennon/Plastic Ono Band’ ale bez bicia dzwonów na początku. Druga to koncertowa z Madison Square Garden.

Nie śpiewajcie jej swoim mamom… :)





oraz jeden fajny cover:





Ta ostatnia niedziela…

23 05 2010



23 maja o godzinie 19.00 czasu amerykańskiego rozpocznie się na kanale ABC dwugodzinne podsumowanie całego serialu ‘Zagubieni’ a o 21.00 prawie 2 godzinny odcinek finałowy. O 23.00 wyemitowany zostanie specjalny program Jimmy’ego Kimmela pod tytułem ‘Jimmy Kimmel Live: Aloha to Lost’ w którym pokazane zostaną trzy alternatywne zakończenia serialu połączone z dyskusją o fabule.

Mam nadzieję, że finał serialu mnie i innych namiętnie oglądających nie rozczaruje i 6 letnie śledzenie fabuły nie pozostawi niesmaku: szósty sezon budzi trochę mieszane uczucia (zwłaszcza po przenoszeniach w czasie w doskonałym, piątym sezonie…) ale ciągle mam nadzieję, że scenarzyści inteligentnie pozamykają wszystkie wątki, rozwiążą (przynajmniej część…) męczących niejasności i godnie zakończą tą serialową historię…



Who Sampled?

20 05 2010

…czyli kto od kogo ukradł…

Słyszycie czasem jakąś piosenkę i macie wrażenie, że jakąś jej część bądź dłuższy fragment już kiedyś gdzieś słyszeliście (co niestety w dzisiejszych czasach jest dosyć częstym zjawiskiem…)?

Z pomocą przychodzi serwis www.whosampled.com w którym możemy po podaniu wykonawcy bądź tytułu piosenki zobaczyć jakie sample (i przede wszystkim: czyje…) zostały w niej użyte.

I tak np. po wpisaniu The Beatles możemy zobaczyć na dzień dzisiejszy coś takiego:

Wygląda nieźle prawda?
Oczywiście nie ma tutaj wszystkiego, jednak Who Sampled ciągle się rozwija dzięki coraz większej ilości aktywnych użytkowników.

W serwisie oprócz tak podstawowych rzeczy jak album, piosenka, gatunek, rok wydania czy nazwa wytwórni, możemy obejrzeć i wysłuchać również porównywane utwory dzięki osadzeniu treści z You Tube a także bezpośrednio (dzięki linkom) kupić je w Amazon, eBay, iTunes i pochodnych. Świetna rzecz.

No i dla mnie najciekawsze: dzięki stronie możemy także znaleźć i posłuchać covery – owszem kombinacja Google, YouTube i odpowiednio dobranych słów kluczowych też to umożliwia, jednak Who Sampled jest dużo wygodniejszy.

Polecam, naturalnie nie tylko do wyszukiwania The Beatles… :)

A cudowności wynalezione dziś dzięki serwisowi:





Miłego słuchania!